Już wiesz, że ja nie używam miarek. Robię jak to się mówi „Na OKO” lub w moim przypadku „Do SMAKU”

Mieliśmy ochotę na coś zielonego, dużo zielonego.

Co tu jest?

Szpinak, natka, cukinia, rukola, jarmuż, brokuły, oregano…czosnek  plus mozzarella i jajka. Oczywiście nie pamiętam ile jajek.

Wyszło to co widac. W smaku bardzo dobre prosto z pieca wolno stojącego na działce. Nastepnym razem bardziej odsączę cukinię aby nie puszczała soku – tak jak to widać. Z piekarnika pewnie wyjdzie mniej przypieczone;)
Na górze posypane gomasio. Polecam serdecznie